Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Pierwsza

Cotygodniówka #2

Witojcie. Ja nazywam się Michalski9 i witam Was po przerwie. Działo się parę rzeczy, zdaje się, że wiecie już o tym, że mam nowy instrument, lecz nie wiecie o moim nowym domku. Mieszkam tu już od paru tygodni (jakoś od 3-4 ). Wprowadziłem się jakoś na początku maja. Jestem tu z Sis i Ar. Mam własny (na razie trochę zagracony pudłami) pokój. Zacząłem też być bardziej aktywnym na forum i pisać do ludzi, przez co poznałem tak zacne persony jak Sili lub Lyr. Poznałem także RGu, Rat, TwMP, SmT,  Day, MajD, Zex czy Mas i mis. TwMP dopiero w sumie niedawno poznałem, napisał chcąc wyedukować mnie w dziedzinie broni, bo głupoty napisałem :D Sili to jedna z chyba najlepszych poznanych ostatnio osób. Kombinuje teraz jak się dostać do W bo raczej wszyscy towarzysze podróży planują być zajęci (Edex i Ka). Zobaczymy jak to będzie, może uda mi się wbić na MEC, gdzie ma być też Lyr, więc fajnie by było. Ostatnio ( w środę) odezwał się też PnM, który jak zawsze mówił, że go nie będzie na spo...

Codzieńka #27 -> Cotygodniówka #1

"Witajcie przyjaciele!" jak napisał pewien użytkownik na forum. Nie było mnie przez pewien czas, będąc zajęty maturą zaniechałem prowadzenia bloga, a po maturze (która się odbyła w ten poniedziałek) miałem trochę lenia. Co się ciekawego działo? Najciekawszym może być to, że jakoś dwa tygodnie temu zakupiłem keyboard, kupiliśmy go z Mam w Aldi, później z Kam byłem w Lidlu gdzie, czego się nie spodziewałem, zobaczyliśmy keboardy. Myślałem, że keyboardów w Lidlu już nie ma, ale pomyliłem się. W Aldi były tyle czasy to dlaczego w Lidlu nie? Okazało się, że w Lidlu było trochę taniej. Teraz ogarniam grę na tym ustrojstwie, mam na to czas tylko w weekendy, w tygodniu niestety nie ma mnie w MR. Rozmawiałem parę razy z PNm'em, który teraz rzadko ma dostęp do internetu, raz w tygodniu. W tym tygodniu były w bibliotece zawody/ turniej gier planszowych, więc na komórkę nagle dostałem od niego wiadomość, na którą zareagowałem zbyt późno, ale udało się jeszcze chwileczkę pog...

Codźieńka #26

Cołem, gdzieś 2 tygodnie temu napisałem sobie w temacie na forum, o wdzięcznej nazwie "wyżal się", i dostałem parę pozytywnych odpowiedzi. Napisał też niejaki Sili, który twierdził, że można kiedyś pogadać, więc na weekend się umówiłem. Pisaliśmy na Skype, może nie poszło zbyt dobrze. Tego samego dnia, czyli niedziela napisał Lyr, którego ciekawiła pewna sprawa "śledcza". Rozwinęła się ciekawa dyskusja filozoficzna. PNm, też musiał w środę poczekać, bo wracając od Al trochę się spóźniłem, a na dodatek sis wróciła, więc miałem trochę roboty, ale zdążyliśmy zagrać partyjkę Chessów, jak to sobie postanowiliśmy (że na każdym spotkaniu zagramy). W piątek zostałem złapany przez PNm'a w parku, gdzie byłem z Al (jakoże skończyliśmy wcześniej), więc po jakiejś godzinie byłem w domciu na GG.  Zdążyłem też ledwo na pociąg, a wbiegając na dworzec, zastałem Mar z dzieckiem, ale nie miałem czasu gadać, więc szybko kupiłem bilet i popędziłem na pociąg, który już prawie odjeż...

Codzieńka #24 - Bitwa

Dziś zacząłem od, drugiego BBL'a w sezonie, zostałem przez trenera, jako, że przybyłem przed czasem, wysłany by mówić ludzią z Kl gdzie mamy trening, bo był trochę po innej stronie boiska. W rogu stadionu rozłożyli się piraci, przynajmniej tak wtedy myślałem. Stałem sobie spokojnie przy bramie, oczekując na kolejnych zawodników, gdy podeszło do mnie dwoje "piratów" i zaczęło pytać, wtedy myślałem, że po niemiecku, teraz wiem, że po czesku, o konie. Wyjaśniłem więc, że były, ale gdzieś odjechały, bom widział przyczepy wcześniej na parkingu. Po radosnym treningu z taśmami TRX, popędziłem do domciu pogadać dłuższą chwilę z PNm'em na GG, w międzyczasie odezwałem się do Zajax'a, który też chciał się po wyżywać na klawiaturze, ale dopiero o 18. Później standardowe aktywności, by o 16 popędzić, błotnistą ścieżką, do parku. Gdzie miała odbyć się "Bitwa", w której mieli uczestniczyć owi piraci. Okazało się, że to grupa mieszana, składająca się, w większej częśc...

Codzieńka #23

Wczoraj miałem ambitny plan powrotu do Wro, miałem pojechać pociągiem około 15, lecz przez moje ociąganie (chciałem jeszcze coś zjeść), musiałem czekać na REGIO, które miało odjechać dopiero o godzinie 16:10. Z braku zajęć (telefony rozładowane) postanowiłem wbić do Netto i kupiłem wodę...no prawie kupiłem, bo kosztowała zbyt mało bym mógł zapłacić kartą, a gotówki niestety poskąpili, więc zrezygnowany powróciłem do budynku dworca, by tam dokończyć "poniedziałkowego żywota" w MR. Jako, że było gorąco to, z Sis, poszliśmy na jedną z wysp we Wro, by spotkać się z koleżanką i jej towarzyszem. Widok na wyspie zaskoczył nas, no w każdym razie mnie, bo tylu ludzi w jednym miejscu dawno nie widziałem. Na wyspie rozłożyła się masa studentów i, jak na jeden z pierwszych cieplejszych dni przystało, zaczęła wesoło gaworzyć, robić grilla, zabawiać się w pijackie zabawy i uprawiać innego typu aktywności, jak chociażby spacer po taśmie rozpiętej między drzewami. Znalazłsz...

Rozkmina #2

Uczucia są potężne, są zarówno błogosławieństwem, jak i przekleństwem... - Ktoś ty? - spytał Mały Książę. - Jesteś bardzo ładny... - Jestem lisem - odpowiedział lis. - Chodź pobawić się ze mną - zaproponował Mały Książę. - Jestem taki smutny... - Nie mogę bawić się z tobą - odparł lis. - Nie jestem oswojony. - Ach, przepraszam - powiedział Mały Książę. Lecz po namyśle dorzucił: - Co znaczy "oswojony"? - Nie jesteś tutejszy - powiedział lis. - Czego szukasz? - Szukam ludzi - odpowiedział Mały Książę. - Co znaczy "oswojony"? - Ludzie mają strzelby i polują - powiedział lis. - To bardzo kłopotliwe. Hodują także kury, i to jest interesujące. Poszukujesz kur? - Nie - odrzekł Mały Książę. - Szukam przyjaciół. Co znaczy "oswoić"? - Jest to pojęcie zupełnie zapomniane - powiedział lis. - "Oswoić" znaczy "stworzyć więzy". - Stworzyć więzy? - Oczywiście - powiedział lis. - Teraz jesteś dla mnie tylko małym chłopcem, podobnym do stu tysięcy małyc...

Rozkmina #1

Przeglądam sobie blogi, przedsięwziąłem przeczytanie co nowego u Zaj'a, i stało się coś niespodziwanego. Na blogu Zajaximusa , znalazłem parę bardzo interesujących rzeczy. Istnieją ludzie, nie potrafiący rozpoznać swoich uczuć, lub ich nazwać. Nie wiedziałem, na co "choruję", bo, zazwyczaj, nie jest to jakoś bardzo uciążliwe jeśli chodzi o funkcjonowanie. Inna sprawa, jakoś nie ciągnęło mnie by zgłębić ten temat, a okazuje się, że istnieje zjawisko, które właśnie z uczuciami jest ściśle powiązane, a nazywa się: aleksytymia.  Introwertycy, tak wiem coś o tym. Znam paru, jednego nawet dość dobrze. Nie będę się rozpisywał, po prostu zobaczcie to: Ja sam z autopsji, zauważyłem, że jako introwertyk, dobrze umiem symulować ekstrawertyzm. Introwertycy, jak większość ludzi, grają, udają przed innymi, zakładają maski, zamykają swoją "wadę" w sejfie, a klucz chowają gdzieś głęboko. Potrafimy zachowywać się jak ekstrawertyk: być duszą towarzystwa, działać i zachowywać...

Znajdźki #20 - Jedziemy dalej

Znacie już Włodka? Nie? Koniecznie powinniście go poznać: Na Gałęzi też parę wartościowych słów wydukał: Odkryć jakąś nową melodyję nie zaszkodzi: Komuś brak inspiracji? Proszę bardzo. Nie nie musicie dziękować. Mało, ale wartościowo, jak dla mnie. Trzymta się, i Wesołych i zdrowych Świąt, dla tych co przegapili życzenia.

Znajdźki #19 - Depresja, zagrajmy sobie.

Skoro jesteśmy w cyklu "Codzieńka" przy temacie depresji to nie możemy "nie spamnąć" coś na temat. Zacznijmy od filmiku (polecam włączyć polskie napisy): Lubimy grać? Kto nie lubi? Łapajta: Chcecie wincyj? Ja tak, głodny się robie. Nie wiem czemu mi cały czas się włącza konsola w Firefoxie, gdy przechodzę na inną kartę :) Ja grałem tylko w pierwszą pozycję z omawianych, ale naprawdę gra jest przednia, moim zdaniem. Polecam: Elude Znacie już Mr. Freeman'a prawda? Nie? Odcinek o Harmonii powinien wam się spodobać (nawet się w temat wpasowuje).

Codzieńka #25 - Depresja...a może nie.

Zawiodłem, trochę innych, a trochę siebie. Źle zaplanowałem, ukazanie filmu PNm'enowi, mogłem poczekać, jednak emocje wzięły górę (jak zwykle) i pokazałem film, wtedy kiedy PNm nie miał słuchawek, co było oczywistym błędem. Bez możliwości usłyszenia dźwięku, w tym filmie, nie ma on takiej wartości jakbym chciał, żeby miał, również dla mojego Kumpla. Skoro PNm nie miał okazji usłyszeć dźwięku, będzie musiał oglądnąć film, który dla niego zrobiłem kiedy indziej, jeszcze raz, co już oczywiście nie  będzie tym samym :| (Depresja, co, jak i dlaczego) W środę byłem u Al, i teraz może trochę żałuję, że akceptacja była dla mnie ważniejsza niż zdrowie (przynajmniej w pewnym sensie). Wczoraj rano napisał do mnie, na Facebooku, Edex, chciał żebym wpadł do niego, a jako, że byłem we Wrocławiu, odpisałem, że mogę być, ale dopiero za parę godzin. Umówiliśmy się na 12, więc zacząłem się ogarniać, i jakoś po 11, byłem już na Wrocławskim dworcu. Pech, a właściwie rozkład PKP, chciał, że prze...

Znajdźki #18 - "Dzieci to najokrutniejsze istoty na świecie"

Dawno nas tu nie było. - Powiedziały Znajdźki, i przystąpiły do pracy. Zaczynajmy, więc. Na pierwszy ogień idzie tytułowa creepypasta, a więc wymagane +18 (choć niektórzy po przejściu przez polskie gimnazjum to znają). Miłego seansu :) Zrelaksowani po wysłuchaniu creepypasty? Ja tak, ale jeśli nie, to mam dla was kawałek dobrej muzyki (polecane przez PNm'a): Kojarzy mi się z filmem Who am I, pewnie przez te maski. Teraz może trochę "powagi", obejrzyjmy sobie jeden z odcinków Poszukiwacza , gościa, który jak określił Edx, jest "przepełniony sarkazmem": Ktoś idzie do pierwszej pracy? No, no, dużo rąk widzę w górze. Jak do pierwszej pracy się wybierasz, to mogę ci dać kilka rad, a w zasadzie Krzyś i jego świta mogą ci parę rad udzielić: Do Pierwszej Pracy   Nadzi ci się? Może pooglądaj vlogi na temat WebShows, dość ciekawe (z DTP to bliski mi temat, bo akurat w szkole uczymy się InDesign'a). WebShows Na koniec, pokontemplujmy nad ...

Codzieńka #23 - "ten blog jest do chrzanu"

 Czołem "szefuniu" - tak mniej, więcej zostałem ostatnio określony, na wrocławskim dworcu, przez pewnego pana, rządnego, jak dał do zrozumienia moich "20 gr", których oczywiście nie miałem, tak jak "kolega" obok. Blog został odnaleziony przez złych ludzi, więc mam do wyboru, zmianę adresu, nazwy i tożsamości, lub "sprywatyzowanie" tego bloga. Nie zrobię, ani tego, ani tamtego. Blog w internecie sobie będzie, bo opinii bardziej już mi się nie da zepsuć, a skoro, ktoś tu może jednak znaleźć coś dla siebie, to czemu nie. No i jestem leniem, więc nawet mi się nie chce zablokować  Bloga. Dziś, a właściwie wczoraj, dokończyłem wreszcie Mr Robot'a + zacząłem od nowa kurs HTML5 od eduweb .pl, co poskutkowało 5 godzinnym snem. Do tego momentu nie czuję jednak zmęczenia. Więc po wstaniu przed budzikiem, czyli jakoś o 6 (i zapisaniu snu), poszedłem biegać. Jako, że jeszcze dziś w nocy, udało mi się dowiedzieć, że Ekipa biega dziś 15 km, odpuściłem ...

Codzieńka #22 - Ikonki wideo

Witojcie. Jak tam życie? :) Moje życie jest w porząsiu, jak na razie, Sis, we wtorek pojechała do Belgii, drugiego dnia w nowej pracy wysłali ją na szkolenie, na jakieś 2 weeki. Ja z kolei łażę do szkoły zacieśniając więzy z ludźmi z klasy i spamując, jako jedyny postujący, linkami edukacyjnymi na naszej grupie na FB. Z razji, że Sis przed wyjazdem zrobiła cały garnek kurczaka z sosem, to wcinam codziennie po trochu, dodając ryż lub makaron. Efektem jest oszczędność pieniędzy, bo stworzyć coś smacznego można z tego co jest. W środę miałem wolne (taki plan), więc nudziłem się, a że PPsy dodała nowy podcast, to przesłuchałem sobie, znajdując parę rzeczy, na które powinno się zwrócić uwagę. I tak przykładowo mamy pytania, które myślę powinniśmy sobie zadawać każdego dnia (taki codzienny rytuał, jak ścielenie łóżka, przynajmniej u niektórych): Czy podziwiam piękno wschodzącego słońca każdego ranka i jego zachód każdego wieczoru? Czy cieszę się, gdy ktoś się do mnie uśmiecha i mnie...

Codzieńka #21 - Na kilka godzin do DoG'a

Widzę, że znowu mam problem z systematycznością (to chyba nigdy się nie skończy), który powinienem zgłosić do serwisu (świadomość), ale tam już chyba widzą. Co się działa przez ostatnie tygodnie, chyba dwa (słabo pamiętam)? Wiem, że miałem o czymś napisać, ale nie pamiętam o czym. Od jakiegoś czasu piszę z PNm , który chciał mnie do DoG 'a ściągnąć, a trochę kilometrów tam mam. Za namowami się, zgodziłem, już parę tygodni temu, a niedawno wpadłem jeszcze na pomysł, żeby poinformować Zaj 'a bo skoro już będę, w DoG'u to można się spotkać. Zaj'a poinformowałem dopiero, 2 dni przed wyjazdem, chyba tylko przez wzgląd na lenistwo, ale co tam :) PNm mnie ściągnął na "imprezę w bibliotece", która zaczynała się o 17 (i trwała aż do 22, więc grubo xD), przez co miałem dużo czasu przed event'em, a zamierzałem być na miejscu już po 10. Na peronie spotkałem Zaj'a, który zadzwoniwszy do mnie w Katowicach, otrzymał info, że niedługo będę, więc nie była to niespodz...

Znajdźki polecane

 Edit: Parę bardzo przydatnych rad: psycholog pisze   Jeszcze zanim zaczniemy, coś co według mnie powinno być przypomniane: Zaczynamy edukacyjnie, bo chcę serdecznie polecić wam (szczególnie, tym którzy są rządni wiedzy), stronę Khan Academy , które jest naprawdę szczytną ideą, bowiem jest to zestaw wysokiej jakości materiałów, do nauki przez internet za darmo: Khan Academy Ja korzystam już od jakiegoś czasu i naprawdę, cenię sobie tę stronę, mamy tam system odznak i zbierania punktów, za które możemy zdobywać awatary i awansować na coraz wyższy poziom. Naprawdę gorąco polecam. Ktoś chciałby się nauczyć programować? Może pragniesz pisać strony internetowe? Dobre miejsce by zacząć uczyć się C++ czy PHP, lub HTML i CSS, to YouTube i między innymi kanał Mirosław Zelent: Mirosław Zelent Nudzi ci się? Chciałbyś przeczytać jakieś opowiadanie czy historię? Wejdź na Spider'sweb/stories, znajdziesz tam parę opowiadań napisanych przez użytkowników, reklamowane jako...

Codzieńka #20 - Grafika i Wodogrzmoty.

Niedawno zaczął się kolejny semestr na PWR, ja niestety już tam nie uczęszczam, ale, że kumpel miał do oddania książkę, więc zaprosił mnie tam, bym ją odebrał. Wpadłem jakoś w południe, i poczekawszy trochę pod C-2, odebrałem telefon. Komórka powiedziała mi, że "stoi za mną", co, jak się okazało, było prawdą. Za mą, kilka metrów, znajdował się, ale nie mój telefon, ale MrS. Podszedłszy dowidziałem się, że wylał on picie w plecaku, więc moja książka też oberwała. Zalał on jednak świętą rzecz, którą jest Zeszyt Z Analizy, a tego się nie wybacza. Dowiedziawszy się, że MrS zmierza na wykład, zaproponowałem, że pójdę z nim. Jeszcze przed wykładem, spotkałem się ze znajomymi z poprzedniego semestru, duża liczba z nich była po wizycie u fryzjera, a najbardziej mnie tym zaszokował SZ, który gdy przyszedł bez swoich długich włosów, wyglądał jak zupełnie inny człowiek. Zapytany jak mi poszły egzaminy odpowiedziałem, że nie zdałem, ale "idę z wami na wykład", jeden kolega ...

Codzieńka #19

Cześć. Dziś próbowałem biegać, zachęcony tym, że już nie boli mnie biodro, chociaż, gdy wracałem się po schodach, po rękawiczki, przekonałem się, że jednak nie jest aż tak pięknie. Jak się okazało, biodro jednak nadal jest na mnie obrażone, za ten dystans w poprzednią sobotę. W środę pojechałem do Wrocławia, po pierwsze dlatego, że mój brat, gdy, w ten sam dzień, tam był, zapomniał dokumentów dla mojej siostry, a że ja mam tanie przejazdy, to poproszono mnie. Pojechałem też tam, ze względu na spokój i lepsze możliwości do "powiększania wiedzy". We Wrocławiu byłem jedną noc, po czym po 12 wyjechałem, żegnając się z siostrą, która udała się na PolskiBus do Warszawy. Jutro może będzie jakiś trening, ale w takim stanie, raczej odpuszczę. Ostatnio mało co ćwiczę, jedyne na co mnie stać, w porywach, to oglądanie filmików z kursów o nowych standardach webowych, jak np. HTML5 i CSS3. Z Kubą pisałem praktycznie codziennie, przez ten tydzień oprócz wczoraj i dziś. Zaj, się gdzieś...

Codzieńka #18

Byłem w sobotę, z Ka, na filmie, chyba premiera była akurat. DeadPool, to moim zdaniem świetny film, tylko oglądaliśmy go z napisami, więc skupienie na filmie było mniejsze, a z angielskiego nie jestem jeszcze aż tak dobry, żeby rozumieć kwestię, wypowiadane przez bohaterów. Ja powiedziałem Ka, że pojadę jeszcze po kabel HDMI bo zapomniałem, jak wracałem do MR w piątek (zapomniałem też papierka, ale się wróciłem, żeby mieć tańczy bilet [zniżka ustawowa]), ale Ka nie chciał jechać ze mną (szkoda mu kasy, no i ma mało drobnych), więc zaproponowałem, że może na mnie poczekać. Powiedział, że zobaczymy jak są pociągi, i jak będzie teraz jakiś to Ka nim pojedzie. Finalnie, kupił w automacie bilet na Intercity i pojechał. Ja, nie będąc już zobowiązanym, pojechałem do domciu, we Wrocławiu, korzystając z linii "K". Zastałem zdziwioną siostrę, która mi musiała otworzyć, bo ona zostawia klucz w drzwiach, na wszelki wypadek, więc ja swoim nie mogłem otworzyć. Jak się okazało, zostałem ...

Codzieńka #17.1

Ostatnio poszedłem do Biedronki, z Sios, ja miałem zamiar znaleźć tam pendrive, ale nie było (tylko Star Wars), więc wyczaiłem kabelek, a nawet kabel, HDMI, a chciałem już od dłuższego czasu podłączyć Elita do TV, i przykładowo oglądnąć jakiś dokument bez reklam, z Tatą. Kabel mnie trochę zaskoczył, bowiem jest bardzo gruby jak na HDMI i ma porządny oplot. Sami zobaczcie: Zjadłem dość sporawe śniadanie około 7, a już o 10 dopada mnie głód/ t Dziś poprawkowy egzamin z algebry. Był o 8 rano, wstałem na szczęście, dwadzieście minut przed siódmą (mimo, że położyłem się po 2), ale i tak spóźniłem się na autobus. Jednostka linii C, na szczęście, też się spóźniła. Poprawkę "mogłem przypadkiem zdać", jak oznajmiłem siostrze po powrocie. Przed poprawką, na korytarzu odbywały się oczywiście ciekawe rozmowy, którym ja, stojąc w "kręgu", się przysłuchiwałem. Od czasu do czasu wtrąciłem coś, ale pozwoliłem rozmowie płynąć obok mnie. Toczyła się między innymi ...

Codzieńka #15 - Rozkminy o rozwoju.

Jutro poprawa egzaminu, a ja nie wyrobiłem jeszcze normy z nauką, tzn. nie przerobiłem wszystkiego, co na poprawie będzie, co więcej, mam przerobione te "mniej ważne" rzeczy. Wracam po południu do Wrocławia i spróbuję się wyrobić z nauką. Szkoda, że jest tak z poprawami, że pierwsza jest analiza, gdyby fizyka była pierwsza miałbym jeszcze jeden dzień na naukę, a tak, fizyka jest ostatnia. W piątek byłem na pogrzebie, w pobliskiej miejscowości. Zmarła moja krewna, której niestety nie znałem, nie pamiętam nawet, żebym ją kiedyś widział. Moja siostra zaczęła w piątek wieczorem robić drzewo genealogiczne naszej rodziny. Nie wiem czy zaczęła to robić przez to, że miał miejsce ten pogrzeb, ale już wcześniej to planowała. Może to wydarzenie przyśpieszyło plan. Od piątku, uczyłem się pobieżnie, ale chyba zbyt mało bo, jak już wspominałem, nie przerobiłem najważniejszego, czyli całek. Bez całek słabo będzie chyba na poprawie. Nie planuję zostać na tym kierunku, pójdę sobie od wrze...