Przejdź do głównej zawartości

Posty

Cotygodniówka #2.1 - Uzupełnienie

Dobry wieczór kochani :) Jeszcze nie w łóżkach? Mam dziś do przekazania parę tylko szczegółów, o których zapomniałem wcześniej. Byliśmy mianowicie z rodzeństwem, jakieś 2 tygodnie wstecz, sięgając pamięcią, w górach. Dokładniej w Czechach w górach, był to wypad na weekend jako alternatywa dla wyjazdu na Ukrainę. Na Ukrainę nie pojechaliśmy bowiem z samochodem był mały problem (papierki się zdezaktualizowały). Po górach śmigaliśmy na rowerkach swoich (i jednym pożyczonym), ale zastając zamkniętą kapliczkę, którą mieliśmy zwiedzić zostaliśmy zmuszeni do szaleńczej jazdy w dół, podczas której towarzyszył nam mój przyjaciel deszcz zmuszając nas do zatrzymania się po drodze pod przygotowanym zadaszeniem. Po dość długim czasie, i pogawędce z innymi przemokniętymi, postanowiliśmy wyruszyć w dalszą drogę w dół, wśród strumieni spływających drogą. Wspominałem może też, że w ciągu ostatniego miesiąca poznałem dużo zacnych osób z Forum. Między innymi Sili'ego, z którym się fajnie piszę, c...

Znajdźki #22

Rady od psychologa: poprawa paru rzeczy Edit: Garść ciekawostek i przydatnych informacji o kolorach: Na Grafmagu Zacznijmy od tego co jest w archiwum i miało zostać opublikowane już dawno: Zostańmy w podróżniczych klimatach, słuchając zacnej muzyczki: Skoro już jesteśmy przy Avicii    Czas na zabawne/ dziwne stronki (ale pozostańmy w muzycznych klimatach): Wkręcające Teraz bardziej psychologicznie czyli o zaburzeniach osobowości   I jedziemy dalej z psychologią, czyli temat mi bliski: Jak pokonać samotność (chyba raczej zapobiegać)   Wracamy jeszcze trochę do osobowości i jej zaburzeń Wracamy jeszcze na chwilę na fale muzyczne, bowiem mam wam do zaoferowania jedne z moich ulubionych utworów (z obrazkiem z anime czyli tzw. AMV): Skoro już przy Charlotte jesteśmy to powiem wam, że to AMV zainspirowało mnie do obejrzenia tego anime i po paru momentach doprowadzających ludzi do płaczu, i pożałowaniu, że tak mało, udało mi si...

Cotygodniówka #2

Witojcie. Ja nazywam się Michalski9 i witam Was po przerwie. Działo się parę rzeczy, zdaje się, że wiecie już o tym, że mam nowy instrument, lecz nie wiecie o moim nowym domku. Mieszkam tu już od paru tygodni (jakoś od 3-4 ). Wprowadziłem się jakoś na początku maja. Jestem tu z Sis i Ar. Mam własny (na razie trochę zagracony pudłami) pokój. Zacząłem też być bardziej aktywnym na forum i pisać do ludzi, przez co poznałem tak zacne persony jak Sili lub Lyr. Poznałem także RGu, Rat, TwMP, SmT,  Day, MajD, Zex czy Mas i mis. TwMP dopiero w sumie niedawno poznałem, napisał chcąc wyedukować mnie w dziedzinie broni, bo głupoty napisałem :D Sili to jedna z chyba najlepszych poznanych ostatnio osób. Kombinuje teraz jak się dostać do W bo raczej wszyscy towarzysze podróży planują być zajęci (Edex i Ka). Zobaczymy jak to będzie, może uda mi się wbić na MEC, gdzie ma być też Lyr, więc fajnie by było. Ostatnio ( w środę) odezwał się też PnM, który jak zawsze mówił, że go nie będzie na spo...

Codzieńka #27 -> Cotygodniówka #1

"Witajcie przyjaciele!" jak napisał pewien użytkownik na forum. Nie było mnie przez pewien czas, będąc zajęty maturą zaniechałem prowadzenia bloga, a po maturze (która się odbyła w ten poniedziałek) miałem trochę lenia. Co się ciekawego działo? Najciekawszym może być to, że jakoś dwa tygodnie temu zakupiłem keyboard, kupiliśmy go z Mam w Aldi, później z Kam byłem w Lidlu gdzie, czego się nie spodziewałem, zobaczyliśmy keboardy. Myślałem, że keyboardów w Lidlu już nie ma, ale pomyliłem się. W Aldi były tyle czasy to dlaczego w Lidlu nie? Okazało się, że w Lidlu było trochę taniej. Teraz ogarniam grę na tym ustrojstwie, mam na to czas tylko w weekendy, w tygodniu niestety nie ma mnie w MR. Rozmawiałem parę razy z PNm'em, który teraz rzadko ma dostęp do internetu, raz w tygodniu. W tym tygodniu były w bibliotece zawody/ turniej gier planszowych, więc na komórkę nagle dostałem od niego wiadomość, na którą zareagowałem zbyt późno, ale udało się jeszcze chwileczkę pog...

Codźieńka #26

Cołem, gdzieś 2 tygodnie temu napisałem sobie w temacie na forum, o wdzięcznej nazwie "wyżal się", i dostałem parę pozytywnych odpowiedzi. Napisał też niejaki Sili, który twierdził, że można kiedyś pogadać, więc na weekend się umówiłem. Pisaliśmy na Skype, może nie poszło zbyt dobrze. Tego samego dnia, czyli niedziela napisał Lyr, którego ciekawiła pewna sprawa "śledcza". Rozwinęła się ciekawa dyskusja filozoficzna. PNm, też musiał w środę poczekać, bo wracając od Al trochę się spóźniłem, a na dodatek sis wróciła, więc miałem trochę roboty, ale zdążyliśmy zagrać partyjkę Chessów, jak to sobie postanowiliśmy (że na każdym spotkaniu zagramy). W piątek zostałem złapany przez PNm'a w parku, gdzie byłem z Al (jakoże skończyliśmy wcześniej), więc po jakiejś godzinie byłem w domciu na GG.  Zdążyłem też ledwo na pociąg, a wbiegając na dworzec, zastałem Mar z dzieckiem, ale nie miałem czasu gadać, więc szybko kupiłem bilet i popędziłem na pociąg, który już prawie odjeż...

Znajdźki #21

Zaczynamy muzycznie, bo ostatnio mam fazę na Myslovitza, a konkretniej: Wszystko kiedyś się skończy... ale jeszcze nie teraz :) Może teraz pośmieszkujemy z Poszukiwaczem? Kto lubi kokosy ? (nie ogarniam tego) Komu się spodobały dziwne rzeczy? Tobie? Ogarnij tę stronę KLIK Więc masz zaniżone poczucie wartości? Spokojnie, znam na to sposób ;) Lecz najpierw sprawdźmy czy jesteś człowiekiem KLIK Kto lubi klimaty post apokaliptyczne, to proszę klikać, po fragment metra. KLIK   Jedna z większych bolączek to marnowanie czasu, a Gonciarz nam to przypomina (nasz czas jest ograniczony): Teraz może bardziej muzycznie, co wy na to? (Ja tam jeszcze chyba nie wiem kim jestem) Na to też miałem ostatnio fazę :)   Teraz bardziej edukacyjnie, znowu powrócimy do tematu depresji i to pewnie nie będzie ostatni raz.    Nie, nie, tak szybko od tego tematu nie odejdziemy   KLIK   Jeśli przy wyborze muzyki b...

Codzieńka #25 - Radio, tyle w temacie.

No u mnie nic ciekawego się nie działa, może oprócz tego, że Mar powiedziała, że musi mi kupić czekoladą, za pomoc w nauce programowania. W środę byłem u Al, miałem zainstalować program do nauki angielskiego, ale sie nie udało, więc umówiliśmy się, że jak go zainstaluję, i dorzucę mały bonus do edycji wideo, to dostanę darmowy obiad. Al trochę się w piątek obraziła, bo pomagałem innym w nauce programowania :D W piątek zadzwonił też PNm, wstrzelił się akurat w moment kiedy rano wchodziłem do szkoły (mieliśmy odrobić bazy danych). PNm wpóścił mnie w maliny mówiąc, że nie będzie go na "spotkaniu" w sobotę, i w środę. Na spotkaniu się pojawił, i próbował się ze mną skontaktować, a ja myśląc, że go nie będzie wciągnąłem się w inne "ważne rzeczy".  O całym zajściu dowiedziałem się oczywiście po fakcie. Większy numer wykręcił Zajax, który postanowił się wybrać w podróż po Polsce na piechtaka. Jego podróż trwała cały dzień, ale się nie przygotował i przec...

Codzieńka #24 - Bitwa

Dziś zacząłem od, drugiego BBL'a w sezonie, zostałem przez trenera, jako, że przybyłem przed czasem, wysłany by mówić ludzią z Kl gdzie mamy trening, bo był trochę po innej stronie boiska. W rogu stadionu rozłożyli się piraci, przynajmniej tak wtedy myślałem. Stałem sobie spokojnie przy bramie, oczekując na kolejnych zawodników, gdy podeszło do mnie dwoje "piratów" i zaczęło pytać, wtedy myślałem, że po niemiecku, teraz wiem, że po czesku, o konie. Wyjaśniłem więc, że były, ale gdzieś odjechały, bom widział przyczepy wcześniej na parkingu. Po radosnym treningu z taśmami TRX, popędziłem do domciu pogadać dłuższą chwilę z PNm'em na GG, w międzyczasie odezwałem się do Zajax'a, który też chciał się po wyżywać na klawiaturze, ale dopiero o 18. Później standardowe aktywności, by o 16 popędzić, błotnistą ścieżką, do parku. Gdzie miała odbyć się "Bitwa", w której mieli uczestniczyć owi piraci. Okazało się, że to grupa mieszana, składająca się, w większej częśc...

Codzieńka #23

Wczoraj miałem ambitny plan powrotu do Wro, miałem pojechać pociągiem około 15, lecz przez moje ociąganie (chciałem jeszcze coś zjeść), musiałem czekać na REGIO, które miało odjechać dopiero o godzinie 16:10. Z braku zajęć (telefony rozładowane) postanowiłem wbić do Netto i kupiłem wodę...no prawie kupiłem, bo kosztowała zbyt mało bym mógł zapłacić kartą, a gotówki niestety poskąpili, więc zrezygnowany powróciłem do budynku dworca, by tam dokończyć "poniedziałkowego żywota" w MR. Jako, że było gorąco to, z Sis, poszliśmy na jedną z wysp we Wro, by spotkać się z koleżanką i jej towarzyszem. Widok na wyspie zaskoczył nas, no w każdym razie mnie, bo tylu ludzi w jednym miejscu dawno nie widziałem. Na wyspie rozłożyła się masa studentów i, jak na jeden z pierwszych cieplejszych dni przystało, zaczęła wesoło gaworzyć, robić grilla, zabawiać się w pijackie zabawy i uprawiać innego typu aktywności, jak chociażby spacer po taśmie rozpiętej między drzewami. Znalazłsz...

Codzieńka #22

Środa - umówiłem się z Al do kina, znaczy dostałem info od niej na GG, że idziemy do kina. Jak się okazało potem przy rozmowie przez Skype, była w posiadaniu Multibiletu, a że nie wiedziała do którego kina, to uznałem, że jak "Multi" to pewnie Multikino. Poszliśmy więc w czwartek, po obiedzie u Al, do kina, zostawiając przygotowany w pośpiechu "wilokolorowy barszcz", bo myśleliśmy, że zdążymy go zjeść. Przeliczyliśmy się jednak, bo do 15, było już zbyt blisko, gdy skończyliśmy gotować, więc szybciutko wzięliśmy tramwaj. Mieliśmy na miejsce dotrzeć piechtakiem, ale zaniedbaliśmy. W kinie pani uświadomiła nas, że jesteśmy w posiadaniu biletu do kina Helios, a że było deszczowo, postanowiliśmy, po raczej przegranej walce z "Arkadowskim Wi-Fi", się przejść. Choć pogoda nie dopisywała dotarliśmy aż w okolice siedziby UrbanCard , po czym uzyskawszy od kilku przechodniów, że powinniśmy jechać zatłoczonym tramwajem ( i po rzucie okiem na mapę), pojechaliśmy z ...

Rozkmina #2

Uczucia są potężne, są zarówno błogosławieństwem, jak i przekleństwem... - Ktoś ty? - spytał Mały Książę. - Jesteś bardzo ładny... - Jestem lisem - odpowiedział lis. - Chodź pobawić się ze mną - zaproponował Mały Książę. - Jestem taki smutny... - Nie mogę bawić się z tobą - odparł lis. - Nie jestem oswojony. - Ach, przepraszam - powiedział Mały Książę. Lecz po namyśle dorzucił: - Co znaczy "oswojony"? - Nie jesteś tutejszy - powiedział lis. - Czego szukasz? - Szukam ludzi - odpowiedział Mały Książę. - Co znaczy "oswojony"? - Ludzie mają strzelby i polują - powiedział lis. - To bardzo kłopotliwe. Hodują także kury, i to jest interesujące. Poszukujesz kur? - Nie - odrzekł Mały Książę. - Szukam przyjaciół. Co znaczy "oswoić"? - Jest to pojęcie zupełnie zapomniane - powiedział lis. - "Oswoić" znaczy "stworzyć więzy". - Stworzyć więzy? - Oczywiście - powiedział lis. - Teraz jesteś dla mnie tylko małym chłopcem, podobnym do stu tysięcy małyc...

Codzieńka #21

 Na początku była muzyka... W poniedziałek byłem biegać po dłuższej przerwie, nadal boli mnie czasem biodro, i w czasie rozgrzewki ktoś mnie zawołał. Okazało się, że to MrM, kolega z KT biegowego, z którym już dużo razy biegałem. Robił on hardcorowy trening. Gdy dokończyłem rozgrzewkę dołączyłem do niego na 16 okrążeniu i dowiedziałem się, że chce naprawdę na hardcora zrobić ten trening. MrM wstał rano i po zjedzeniu małego śniadania, poleciał na morsowanie, po czym zrobił 60 km na rowerku, w międzyczasie zjadł banana (jednego) po czym przyszedł biegać na stadion. Przebiegł ponad 20 kółek i, chyba 25 leciał na oparach. Na 26 okrążeniu chyba nawet opary się skończyły i mówił, że ma zamglone przed oczami. Moim zdaniem to był naprawdę hardcore, bo ja bez dobrego posiłku bym się nie porwał na to, zresztą MrM wie teraz, że to nie był jego najlepszy pomysł. Po tych 25, czy tam iluś, kółkach myślał tylko o jedzeniu, a siły na bieg już nie stykało. Zawsze lepiej uczyć ...

Rozkmina #1

Przeglądam sobie blogi, przedsięwziąłem przeczytanie co nowego u Zaj'a, i stało się coś niespodziwanego. Na blogu Zajaximusa , znalazłem parę bardzo interesujących rzeczy. Istnieją ludzie, nie potrafiący rozpoznać swoich uczuć, lub ich nazwać. Nie wiedziałem, na co "choruję", bo, zazwyczaj, nie jest to jakoś bardzo uciążliwe jeśli chodzi o funkcjonowanie. Inna sprawa, jakoś nie ciągnęło mnie by zgłębić ten temat, a okazuje się, że istnieje zjawisko, które właśnie z uczuciami jest ściśle powiązane, a nazywa się: aleksytymia.  Introwertycy, tak wiem coś o tym. Znam paru, jednego nawet dość dobrze. Nie będę się rozpisywał, po prostu zobaczcie to: Ja sam z autopsji, zauważyłem, że jako introwertyk, dobrze umiem symulować ekstrawertyzm. Introwertycy, jak większość ludzi, grają, udają przed innymi, zakładają maski, zamykają swoją "wadę" w sejfie, a klucz chowają gdzieś głęboko. Potrafimy zachowywać się jak ekstrawertyk: być duszą towarzystwa, działać i zachowywać...

Znajdźki #20 - Jedziemy dalej

Znacie już Włodka? Nie? Koniecznie powinniście go poznać: Na Gałęzi też parę wartościowych słów wydukał: Odkryć jakąś nową melodyję nie zaszkodzi: Komuś brak inspiracji? Proszę bardzo. Nie nie musicie dziękować. Mało, ale wartościowo, jak dla mnie. Trzymta się, i Wesołych i zdrowych Świąt, dla tych co przegapili życzenia.

Znajdźki #19 - Depresja, zagrajmy sobie.

Skoro jesteśmy w cyklu "Codzieńka" przy temacie depresji to nie możemy "nie spamnąć" coś na temat. Zacznijmy od filmiku (polecam włączyć polskie napisy): Lubimy grać? Kto nie lubi? Łapajta: Chcecie wincyj? Ja tak, głodny się robie. Nie wiem czemu mi cały czas się włącza konsola w Firefoxie, gdy przechodzę na inną kartę :) Ja grałem tylko w pierwszą pozycję z omawianych, ale naprawdę gra jest przednia, moim zdaniem. Polecam: Elude Znacie już Mr. Freeman'a prawda? Nie? Odcinek o Harmonii powinien wam się spodobać (nawet się w temat wpasowuje).

Codzieńka #25 - Depresja...a może nie.

Zawiodłem, trochę innych, a trochę siebie. Źle zaplanowałem, ukazanie filmu PNm'enowi, mogłem poczekać, jednak emocje wzięły górę (jak zwykle) i pokazałem film, wtedy kiedy PNm nie miał słuchawek, co było oczywistym błędem. Bez możliwości usłyszenia dźwięku, w tym filmie, nie ma on takiej wartości jakbym chciał, żeby miał, również dla mojego Kumpla. Skoro PNm nie miał okazji usłyszeć dźwięku, będzie musiał oglądnąć film, który dla niego zrobiłem kiedy indziej, jeszcze raz, co już oczywiście nie  będzie tym samym :| (Depresja, co, jak i dlaczego) W środę byłem u Al, i teraz może trochę żałuję, że akceptacja była dla mnie ważniejsza niż zdrowie (przynajmniej w pewnym sensie). Wczoraj rano napisał do mnie, na Facebooku, Edex, chciał żebym wpadł do niego, a jako, że byłem we Wrocławiu, odpisałem, że mogę być, ale dopiero za parę godzin. Umówiliśmy się na 12, więc zacząłem się ogarniać, i jakoś po 11, byłem już na Wrocławskim dworcu. Pech, a właściwie rozkład PKP, chciał, że prze...

Codzieńka #24 - Harmonia na obiad, i na śniadanie.

Słowa ranią, to prawda. Przekonałem się o tym kolejny raz, i chociaż, nie jest to pierwszy raz, to za każdym razem, boli tak samo. Choć jest to tak wytarte stwierdzenie, że stało się to oczazywistą oczywistością, często o tym zapominamy, tak jak o wielu innych kwestiach. Człowiek, chyba, ogółem, ma dość "słabą" pamięć do takich rzeczy, no bo faktem jest, że "wyjdzie w praniu". Właśnie wtedy, gdy życie nam przypomni o tych "oczywistych kwestiach", zyskujemy świadomość, a jak ktoś kiedyś napisał: "to czego jesteśmy świadomi, możemy zmienić" (kolejna oczywistość). Świadomość, jednak nie trwa wiecznie, niedługo zapominamy i znowu, żyjemy w niepamięci aż do czasu, gdy poniosą nas emocje i znów zapałamy żądzą niszczenia. Mi o tym, przypomniał Kumpel PNm. Przypomniał mi też o tym, że warto czasem się zastanowić nad swym postępowaniem, tudzież, posłuchać innych. Każdy z nas ma prawo pójścia swoją drogą nie zważając na innych, ale wydaje mi się, że najb...

Znajdźki #18 - "Dzieci to najokrutniejsze istoty na świecie"

Dawno nas tu nie było. - Powiedziały Znajdźki, i przystąpiły do pracy. Zaczynajmy, więc. Na pierwszy ogień idzie tytułowa creepypasta, a więc wymagane +18 (choć niektórzy po przejściu przez polskie gimnazjum to znają). Miłego seansu :) Zrelaksowani po wysłuchaniu creepypasty? Ja tak, ale jeśli nie, to mam dla was kawałek dobrej muzyki (polecane przez PNm'a): Kojarzy mi się z filmem Who am I, pewnie przez te maski. Teraz może trochę "powagi", obejrzyjmy sobie jeden z odcinków Poszukiwacza , gościa, który jak określił Edx, jest "przepełniony sarkazmem": Ktoś idzie do pierwszej pracy? No, no, dużo rąk widzę w górze. Jak do pierwszej pracy się wybierasz, to mogę ci dać kilka rad, a w zasadzie Krzyś i jego świta mogą ci parę rad udzielić: Do Pierwszej Pracy   Nadzi ci się? Może pooglądaj vlogi na temat WebShows, dość ciekawe (z DTP to bliski mi temat, bo akurat w szkole uczymy się InDesign'a). WebShows Na koniec, pokontemplujmy nad ...

Codzieńka #23 - "ten blog jest do chrzanu"

 Czołem "szefuniu" - tak mniej, więcej zostałem ostatnio określony, na wrocławskim dworcu, przez pewnego pana, rządnego, jak dał do zrozumienia moich "20 gr", których oczywiście nie miałem, tak jak "kolega" obok. Blog został odnaleziony przez złych ludzi, więc mam do wyboru, zmianę adresu, nazwy i tożsamości, lub "sprywatyzowanie" tego bloga. Nie zrobię, ani tego, ani tamtego. Blog w internecie sobie będzie, bo opinii bardziej już mi się nie da zepsuć, a skoro, ktoś tu może jednak znaleźć coś dla siebie, to czemu nie. No i jestem leniem, więc nawet mi się nie chce zablokować  Bloga. Dziś, a właściwie wczoraj, dokończyłem wreszcie Mr Robot'a + zacząłem od nowa kurs HTML5 od eduweb .pl, co poskutkowało 5 godzinnym snem. Do tego momentu nie czuję jednak zmęczenia. Więc po wstaniu przed budzikiem, czyli jakoś o 6 (i zapisaniu snu), poszedłem biegać. Jako, że jeszcze dziś w nocy, udało mi się dowiedzieć, że Ekipa biega dziś 15 km, odpuściłem ...

Codzieńka #22 - Ikonki wideo

Witojcie. Jak tam życie? :) Moje życie jest w porząsiu, jak na razie, Sis, we wtorek pojechała do Belgii, drugiego dnia w nowej pracy wysłali ją na szkolenie, na jakieś 2 weeki. Ja z kolei łażę do szkoły zacieśniając więzy z ludźmi z klasy i spamując, jako jedyny postujący, linkami edukacyjnymi na naszej grupie na FB. Z razji, że Sis przed wyjazdem zrobiła cały garnek kurczaka z sosem, to wcinam codziennie po trochu, dodając ryż lub makaron. Efektem jest oszczędność pieniędzy, bo stworzyć coś smacznego można z tego co jest. W środę miałem wolne (taki plan), więc nudziłem się, a że PPsy dodała nowy podcast, to przesłuchałem sobie, znajdując parę rzeczy, na które powinno się zwrócić uwagę. I tak przykładowo mamy pytania, które myślę powinniśmy sobie zadawać każdego dnia (taki codzienny rytuał, jak ścielenie łóżka, przynajmniej u niektórych): Czy podziwiam piękno wschodzącego słońca każdego ranka i jego zachód każdego wieczoru? Czy cieszę się, gdy ktoś się do mnie uśmiecha i mnie...