Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą codzienność

Cotygodniówka #13 - Poczucie winy.

Witam, jak tam u Was? Jutro poniedziałek, gotowi na to? Moje życie ostatnio nabiera coraz większego tempa i nie jestem pewny czy mi to odpowiada, z jednej strony mam mniej czasu na depresyjne myślenie, ale z drugiej nie mam czasu na wszystko na co bym chciał, co uważam że jest ważne. Przez to tempo tyż w sumie nie pamiętam dobrze tego tygodnia, mój mózg chyba nie ma na to czasu hihi… Nie pamiętam, żeby w tym tygodniu były jakieś większe zgrzyty. Żałuję tylko trochę, że nie biegałem, bo jestem trochę chory, więc wolałem dać sobie spokój (pewnie niemały wpływ miało na to lenistwo). Ostrzegali mnie w tamtym tygodniu, żeby nie biegać nie mając odpowiedniego stroju. Oczywiście nie posłuchałem się, jak to ja. Teraz będę cierpiał, tradycyjnie już.  Jestem jednak zadowolony, bo w tygodniu udało mi się skontaktować z paroma fajnymi osobami, z którymi relacja jest dla mnie ważna. Dawno z Nimi się nie kontaktowałem, a myślę, że to naprawdę wartościowi ludzie, zwłaszcza Zex. U...

Cotygodniówka #12 - dużo nauki, praca i rozpadający się świat.

Witajcie, jako iż mamy tzw. „Nowy początek” to…. W sumie nic się nie zmienia jeśli chodzi o moje próby pisania, a że mamy spokojną listopadową niedzielę najlepszą do nauki, to postanowiłem podążyć za moją prokrastynacją i naskrobać tutaj coś : )  Powrót do starego Tak jak pisałem, mimo to iż następuje właśnie przełom w historii tego bloga, bo oto mamy niejako nowy start, który (jak mogłoby się wydawać) spowoduje porzucenie starego to jednak tak się nie stanie. Zamierzam kontynuować stare serie, takie jak „cotygodniówka” czy „znajdźki”.   Co do tematu Od ostatniego posta z tej serii wiele się zmieniło. Znalazłem pracę, zniszczyłem dysk zewnętrzny z materiałami z meetów na których byłem w te wakacje, przez co będę miał problem ze zmontowaniem filmów z tych wydarzeń. Szczęśliwie jednak zmontowałem już trochę, więc nie jest to aż tak wielka klęska. Jedną z najbardziej, dla mnie osobiście, znaczących zmian jest zakochanie się w pięknej i mądrej dziewczynie....

Cotygodniówka #11

Ehh.. dopada mnie znowu lekka depresja... a może dół? Nie wiem jak to nazwać, ale jedno jest pewne, witam Was ;) Na początek, by nie stracić motywacji, już tradycyjnie filmik: Z jakiego powodu tu wracam? Dlaczego to robię? W zasadzie nie jestem pewien, ale oficjalna odpowiedź traktuje o tym, że robię to bo mam potrzebę udokumentowania tego co się dzieje, poćwiczenia pisana, pamięci wstecznej. Taka jest odpowiedź oficjalna, a nieoficjalna? No cóź... nie mam pojęcia ;) . Co się działo gdy mnie nie było? Biedronka Większość ludzi na ziemi ma już karty Biedronki, to jest oczywiste i raczej nikt nie będzie z tym dyskutował. Sam, mając w sobie naturalną niechęć do udostępniania danych, wzbraniałem się przed posiadaniem tego ustrojstwa. Jednak, w końcu możliwość zakupu niektórych produktó w niższej cenie wygrała, postanowiłem zarejestrować kartę, która już długi czas leżała u mnie na półce (kiedyś wziąłem od sprzedawcy kilka razy kartę, tylko ta zostła). Wszedłem na stronę, z...

Cotygodniówka #10

Witam ponownie, jak mija dzień? Mamy ładną pogodę, weekend już praktycznie się zaczyna, więc mam nadzieję, że dobrze. U mnie jest znakomicie. Pełen nowej nadziei i energii ruszam do nauki webdeveloperki. Co natomiast działo się w tym tygodniu? Nie za dużo, na początku tygodnia ustaliłem harmonogram nauki i tak trzymam się go trenując codzienni programowanie i rysowanie, a także szlifując swój angielski (a raczej tnąc piłą by najpierw dostać się do czegoś co choć trochę przypomina umiejętność płynnego posługiwania się nim). Wtorek był za to fajnym dniem, bo udało mi się spotkać z jednym z nowych znajomych poznanych na Pyrkonie. Bardzo miły człowiek, zwą go Poli. Spotkaliśmy się w Opolu, gdzie poszliśmy na mały rynek do knajpy, dość przyjemnej i klimatycznej swoją drogą, na piwo. Jak zwykle piwo mi nie smakuje, tutaj akurat było inaczej. No lokalizacji knajpy Wam niestety nie pokażę, bo Google ma przestarzałe zdjęcia tych obrzarów, a wiele się pozmieniało z tego co widzę. Później po...

Cotygodniówka #9

Witajcie, chodźcie, rozsiądzcie się. Miejsca wystarczy dla każdego :) Opowiem Wam dziś o mych ostatnich przeżyciach. W minionym czasie, czyli w ciągu ostanich 18 dni od poprzedniego wpisu, działo się trochę pomniejszych rzeczy. Mianowicie znowu zająłem się martwieniem o to czy Aka na pewno mnie lubi, i próbowałem załatwić z nim spotkanie, ostatecznie w ten weekend, w sobotę, miał mi potwierdzić chęć i kiedy dokładnie chce się spotkać w niedzielę, niestety nie odpisywał, a po napisaniu do niego (po uprzednim omówieniu tego z Cifem) dostałem informacje, żebym wybaczył, ale właśnie został poinformowany przez rodziców, że jedzie nad morze. Był wkurzony, że dowiaduje się ostatni, w dzień przed wyjazdem (jak podobno zawsze). Oczywiście na początku byłem sceptyczny co do tej informacji, mogła to być wymówka. Wszystko potwierdziło się jednak wczoraj, gdy, zdawał nam relacje z podróży na bieżąco i wysłał kilka zdjęć. Nawet sam do mnie napisał, żeby pogadać, bo podróż się dłużyła :). Wcześnie...