Przejdź do głównej zawartości

Codzieńka #14.1

Właśnie prze chwilą oglądaliśmy z siostrą film pt. "Cudowne tu i teraz", który zaczęliśmy oglądać...chyba w piątek wieczorem, ale zacinał się, i co chwila następowało buforowanie, więc postanowiłem coś z tym zrobić...
Dziś rano, gdy oglądałem kolejny kawałek odcinka serialu Mr. Robot, siostra widząc to, zaproponowała byśmy dokończyli film. Szczęście, że już problem z buforowaniem rozwiązałem, więc pooglądaliśmy. Siostra mówiła w czasie oglądania, że nie będzie happyendu bo, jak wcześniej widzieliśmy na filmweb.pl, to dramat. Happyend jednak był (tak jak myślałem). Ja niestety nie umiałem płakać na tym filmie, choć był smutny. W przeciwieństwie do siostry, z płakaniem mam problem.

Film jest bardzo dobry, jak dla mnie, więc jeśli jeszcze go nie widzieliście to polecam obejrzeć. Dowiedziałem się o nim, od znajomej z turnieju szachowego (która swoją drogą ma stwierdzoną depresję i ogląda takie filmy).

Zrobiłem dziś też dobry spis kursów i pdf'ów do przeczytanie co, jak sądzę, pomoże mi zapanować nad rozwojem w wielu dziedzinach. Do tej pory rozwijałem się w wielu kierunkach jednocześnie, co powodowała poczucie marazmu i stania w miejscu, do tego dochodzi to, że jestem strasznie leniwy. Mamy więc przepis jak przegrać życie. Ostatnio słyszałem "Dostał pan 4.5 tylko przez pana lenistwo", co mnie dość dobrze uświadamia. Zapadło to w pamięć, ale nie pomogło zwalczać lenistwa. Ktoś pomoże?

Podobno "oszukuję", bo cały czas kombinuję co zrobić by się nie uczyć matmy na jutro na egzamin :D
Ciężka jest walka z prokrastynacją, zwłaszcza jeśli nie masz konkretnego i zapisanego planu. Najgożej jak masz tak, że nie chce ci się nawet podejmować walki, lub nie chce ci się jej planować.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Codzieńka #22 - Ikonki wideo

Witojcie. Jak tam życie? :) Moje życie jest w porząsiu, jak na razie, Sis, we wtorek pojechała do Belgii, drugiego dnia w nowej pracy wysłali ją na szkolenie, na jakieś 2 weeki. Ja z kolei łażę do szkoły zacieśniając więzy z ludźmi z klasy i spamując, jako jedyny postujący, linkami edukacyjnymi na naszej grupie na FB. Z razji, że Sis przed wyjazdem zrobiła cały garnek kurczaka z sosem, to wcinam codziennie po trochu, dodając ryż lub makaron. Efektem jest oszczędność pieniędzy, bo stworzyć coś smacznego można z tego co jest. W środę miałem wolne (taki plan), więc nudziłem się, a że PPsy dodała nowy podcast, to przesłuchałem sobie, znajdując parę rzeczy, na które powinno się zwrócić uwagę. I tak przykładowo mamy pytania, które myślę powinniśmy sobie zadawać każdego dnia (taki codzienny rytuał, jak ścielenie łóżka, przynajmniej u niektórych): Czy podziwiam piękno wschodzącego słońca każdego ranka i jego zachód każdego wieczoru? Czy cieszę się, gdy ktoś się do mnie uśmiecha i mnie...

Znajdźki #5

Dziś będzie zdecydowana przewaga artykułów, więc "dzieci technologii", które nie lubią czytać, nie będą zadowolone. Sam zresztą odzwyczaiłem się od czytania, ale jedziemy: Noworoczne postanowienia grafika, ale mogą też wyciągnąć coś z tego, ci którzy nie praktykują tego fachu: Postanowienia grafika Kto nie lubi uszczknąć sobie dodatkowo trochę forsy? Dla tych przedsiębiorczych :) Cashback w mBanku Bardziej "lajfstajlowo", czyli o tym jak być zadowolonym z siebie i życia (przynajmniej w teorii): Płać najpierw sobie  Dobranoc.

Codźieńka #5 - Kaloryfer ;)

Witajcie w ten piękny poniedziałkowy dzień. Żartuję. Poniedziałki nie są piękne prawda? Ja do Wrocławia trafiłem wczoraj, około 19, powróciwszy z weekendu w rodzinnym mieście. Wyjechałem późno, bo jak dowiedziałem się od siostry tramwaje i autobusy nie jeżdzą, w tę Niedzielę z powodu jakiegoś pochodu czy coś. Był to, jak się przed chwilą dowiedziałem, pochód poprzedzający wydarzenie "mianowania Wrocławia" na Europejską Stolicę Kultury 2016 . Pociąg miałem mieć o 18:44, ale się trochę spóźniłem (jakieś 2 minuty). Szczęśliwie okazało się, że ów pociąg jest spóźniony 15 minut (śpiesząc do dworca miałem nadzieję na 5 minut), i nie byłoby to nadzwyczajne gdyby nie to co stało się następnie. Mianowicie chciałem, jak zazwyczaj kupić bilet w automacie, ale ten, jak się okazuje, nie pozwala kupić biletu na pociąg, który rozkładowo już przyjechał, poszedłem więc do kasy i poczekawszy chwile w kolejce, chciałem kupić bilet, tyle że problem był taki, że kasa nie chciała go wydrukować, ...