Cześć! Co słychać?
U mnie jest tak, że wczoraj przeprowadziłem się do Wrocławia, by nie musieć tak wcześnie wstawać na pociąg, którym do niedawna docierałem do tego miasta by studiować. Mieszkam z trzema współlokatorami, dwie dziewczyny (Karoliny) i Sebastian. Nawet spoko ludzie. Przeprowadziłem się dopiero teraz ponieważ zwolniło się miejsce, a mieszkanie jest mojej siostry więc automatycznie wskoczyłem z planem pomieszkanie tu do marce, aż znajdę, razem z siostrą i jej chłopakiem, coś fajnego w mieście. Wczoraj rozmawiałem trochę z jedną z Karolin i chwilkę z Sebastianem, który chciał się przywitać, i trochę mnie samego to nawet zdziwiło, bo ja odludek tak z miejsca rozmawiam z ludźmi, i to tak, że rozmowa się dość klei? No hej, coś jest nie tak. Wczoraj jak tylko po 16 brat mnie tu przywiózł to zacząłem się zabierać do projektu z grafiki inżynierskiej, bo jeden miałem zaległy (na szczęście, tylko parę rzeczy było do uzupełnienia), a drugi rysunek złorzeniowy, nie wiedziałem do końca jak ogarnąć, i myślałem, że jest na dziś, co, na szczęście, okazało się nieprawdą. W zaległym rysunku technicznym bardzo pomogła mi jedna dziewczyna z roku, Klaudia (sprawdziłem przed chwilą na Facebook'u, wszyscy mają na imię Klaudia? :D).
Klaudia mi wytłumaczyła parę rzeczy (np. że w rogu się wpisuje znaczek chropowatości, czy pasowanie), Profesor Z też mi wytłumaczył parę szczegółów i oznajmił, że załapałem 3 piątki, na co ja odpowiadając "Znakomicie" poszedłem szczęśliwy do ławki.
Byłem też dziś z Klaudią na obiedzie w pasażu, w Multifoodzie i, będąc trochę głodny i rozkojarzony, wziąłem jedzenia za 3 dychy, przy czym zamiast karty płatniczej wyciągnąłem legitymacje studencką i przykładając ją do terminala chciałem zapłacić, na co pani po chwili się skapnęła i mnie uświadomiła, mówiąc jednocześnie, że mam zniżkę studencką, o której zapomniałem. W efekcie zapłaciłem coś około 24 zł :D
Dziś też na 12:15 był kolos z Technologi informacyjnej, a ostatnie, 13 pytanie brzmiało, mniej więcej tak:
"Wymień w kolejności chronologicznej (chodzi o nazwy), wszystkie części Star Wars, które najbardziej ci się podobają." Ja niestety wymieniłem tylko te które najbardziej lubię, a nie wszystkie.
Podobno druga grupa miała pytanie o nazwy robotów ze Star Wars'ów, niezły nauczyciel :D
Niedawno jak wróciłem po 19, (po wysiadce byłem trochę zdezorientowany) wpłaciłem za mieszkanie siostrze, przelewem 500 zł po czym, w krótkim czasie, zadzwonił brat, któremu wytłumaczyłem, przez telefon jak podłączyć skaner, rozwiązać problem z wykrywaniem skanera, zeskanować coś i zapisać zeskanowany obraz bez klawiatury :) Pracowity dzień nawet, chcem się jeszcze coś pouczyć, i może zdążę, jak skończe pisać z Grabarzem na fb o kolokwium, Jahwe itp.
Napiszę zaraz do siostry, przypominając jej, że za 6 dni przyjeżdża tu, i upewnić się, że hajs się zgada.
Jak fajnie, że środa będzie wolna, ach no tak, jeszcze mama gdzieś tam w tle, jak bratu tłumaczyłem, mówiła bym zadzwonił do niej.
No a jutro tylko fizyka i jakieś tam ćwiczenia po 15, czyli 4 godziny przerwy, na szczęście mieszkam na miejscu :)
U mnie jest tak, że wczoraj przeprowadziłem się do Wrocławia, by nie musieć tak wcześnie wstawać na pociąg, którym do niedawna docierałem do tego miasta by studiować. Mieszkam z trzema współlokatorami, dwie dziewczyny (Karoliny) i Sebastian. Nawet spoko ludzie. Przeprowadziłem się dopiero teraz ponieważ zwolniło się miejsce, a mieszkanie jest mojej siostry więc automatycznie wskoczyłem z planem pomieszkanie tu do marce, aż znajdę, razem z siostrą i jej chłopakiem, coś fajnego w mieście. Wczoraj rozmawiałem trochę z jedną z Karolin i chwilkę z Sebastianem, który chciał się przywitać, i trochę mnie samego to nawet zdziwiło, bo ja odludek tak z miejsca rozmawiam z ludźmi, i to tak, że rozmowa się dość klei? No hej, coś jest nie tak. Wczoraj jak tylko po 16 brat mnie tu przywiózł to zacząłem się zabierać do projektu z grafiki inżynierskiej, bo jeden miałem zaległy (na szczęście, tylko parę rzeczy było do uzupełnienia), a drugi rysunek złorzeniowy, nie wiedziałem do końca jak ogarnąć, i myślałem, że jest na dziś, co, na szczęście, okazało się nieprawdą. W zaległym rysunku technicznym bardzo pomogła mi jedna dziewczyna z roku, Klaudia (sprawdziłem przed chwilą na Facebook'u, wszyscy mają na imię Klaudia? :D).
Klaudia mi wytłumaczyła parę rzeczy (np. że w rogu się wpisuje znaczek chropowatości, czy pasowanie), Profesor Z też mi wytłumaczył parę szczegółów i oznajmił, że załapałem 3 piątki, na co ja odpowiadając "Znakomicie" poszedłem szczęśliwy do ławki.
Byłem też dziś z Klaudią na obiedzie w pasażu, w Multifoodzie i, będąc trochę głodny i rozkojarzony, wziąłem jedzenia za 3 dychy, przy czym zamiast karty płatniczej wyciągnąłem legitymacje studencką i przykładając ją do terminala chciałem zapłacić, na co pani po chwili się skapnęła i mnie uświadomiła, mówiąc jednocześnie, że mam zniżkę studencką, o której zapomniałem. W efekcie zapłaciłem coś około 24 zł :D
Dziś też na 12:15 był kolos z Technologi informacyjnej, a ostatnie, 13 pytanie brzmiało, mniej więcej tak:
"Wymień w kolejności chronologicznej (chodzi o nazwy), wszystkie części Star Wars, które najbardziej ci się podobają." Ja niestety wymieniłem tylko te które najbardziej lubię, a nie wszystkie.
Podobno druga grupa miała pytanie o nazwy robotów ze Star Wars'ów, niezły nauczyciel :D
Niedawno jak wróciłem po 19, (po wysiadce byłem trochę zdezorientowany) wpłaciłem za mieszkanie siostrze, przelewem 500 zł po czym, w krótkim czasie, zadzwonił brat, któremu wytłumaczyłem, przez telefon jak podłączyć skaner, rozwiązać problem z wykrywaniem skanera, zeskanować coś i zapisać zeskanowany obraz bez klawiatury :) Pracowity dzień nawet, chcem się jeszcze coś pouczyć, i może zdążę, jak skończe pisać z Grabarzem na fb o kolokwium, Jahwe itp.
Napiszę zaraz do siostry, przypominając jej, że za 6 dni przyjeżdża tu, i upewnić się, że hajs się zgada.
Jak fajnie, że środa będzie wolna, ach no tak, jeszcze mama gdzieś tam w tle, jak bratu tłumaczyłem, mówiła bym zadzwonił do niej.
No a jutro tylko fizyka i jakieś tam ćwiczenia po 15, czyli 4 godziny przerwy, na szczęście mieszkam na miejscu :)
Komentarze
Prześlij komentarz