Przejdź do głównej zawartości

Krok w przód

Witajcie :)
Wybaczcie tak długą nieobecność. Parę rzeczy w życiu się znowu zmieniło, i czas przestał pozwalać na robienie tego co lubię, czyli opisywanie wszystkiego.

Oczywiście nie byłbym sobą, gdybym nie udostępnił Wam jakiegoś filmiku motywacyjnego ;)


Jakie są moje powody

Dlaczego znowu się spotykamy? Powód jest conajmniej jeden, a jest nim Hehesz, czyli nowy nabytek na tym blogu. Wraz z Nim przybyła do Nas nowa nadzieja na lepsze jutro, na stworzenie czegoś wspaniałego, czego jeszcze nie znał ten świat. Czegoś co wzbogaci Nas wszystkich, co pchnie ludzkość do przodu, rozgrzewając serca i popychając ludzi do działania.
Ja sam nie tracę tyż nadziei, że wraz z nowym członkiem ekipy bloga, tchniemy w niego życie, stworzymy całkiem nową jakość. Hehesz wprowadzi tu może trochę równowagi, róźnorodności i kreatywności, której tak brakuje. Jako iż nie mamy określonego kierunku tematycznego, a jest Nas więcej niż tylko ja, to postanowiliśmy zmienić nazwę. Od teraz będziemy dumnie prezentować się pod sztandarem "Nieodległy opar", co oddaje Naszą multitematyczność i randomowość, a także zawiera pewne ukryte znaczenie ;)

Dziękuję Wam za uwagę, i życzę miłego popołudnia kochani :)

(btw. będę starał się kontynuować stare serie)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Codzieńka #22 - Ikonki wideo

Witojcie. Jak tam życie? :) Moje życie jest w porząsiu, jak na razie, Sis, we wtorek pojechała do Belgii, drugiego dnia w nowej pracy wysłali ją na szkolenie, na jakieś 2 weeki. Ja z kolei łażę do szkoły zacieśniając więzy z ludźmi z klasy i spamując, jako jedyny postujący, linkami edukacyjnymi na naszej grupie na FB. Z razji, że Sis przed wyjazdem zrobiła cały garnek kurczaka z sosem, to wcinam codziennie po trochu, dodając ryż lub makaron. Efektem jest oszczędność pieniędzy, bo stworzyć coś smacznego można z tego co jest. W środę miałem wolne (taki plan), więc nudziłem się, a że PPsy dodała nowy podcast, to przesłuchałem sobie, znajdując parę rzeczy, na które powinno się zwrócić uwagę. I tak przykładowo mamy pytania, które myślę powinniśmy sobie zadawać każdego dnia (taki codzienny rytuał, jak ścielenie łóżka, przynajmniej u niektórych): Czy podziwiam piękno wschodzącego słońca każdego ranka i jego zachód każdego wieczoru? Czy cieszę się, gdy ktoś się do mnie uśmiecha i mnie...

Znajdźki #5

Dziś będzie zdecydowana przewaga artykułów, więc "dzieci technologii", które nie lubią czytać, nie będą zadowolone. Sam zresztą odzwyczaiłem się od czytania, ale jedziemy: Noworoczne postanowienia grafika, ale mogą też wyciągnąć coś z tego, ci którzy nie praktykują tego fachu: Postanowienia grafika Kto nie lubi uszczknąć sobie dodatkowo trochę forsy? Dla tych przedsiębiorczych :) Cashback w mBanku Bardziej "lajfstajlowo", czyli o tym jak być zadowolonym z siebie i życia (przynajmniej w teorii): Płać najpierw sobie  Dobranoc.

Codźieńka #5 - Kaloryfer ;)

Witajcie w ten piękny poniedziałkowy dzień. Żartuję. Poniedziałki nie są piękne prawda? Ja do Wrocławia trafiłem wczoraj, około 19, powróciwszy z weekendu w rodzinnym mieście. Wyjechałem późno, bo jak dowiedziałem się od siostry tramwaje i autobusy nie jeżdzą, w tę Niedzielę z powodu jakiegoś pochodu czy coś. Był to, jak się przed chwilą dowiedziałem, pochód poprzedzający wydarzenie "mianowania Wrocławia" na Europejską Stolicę Kultury 2016 . Pociąg miałem mieć o 18:44, ale się trochę spóźniłem (jakieś 2 minuty). Szczęśliwie okazało się, że ów pociąg jest spóźniony 15 minut (śpiesząc do dworca miałem nadzieję na 5 minut), i nie byłoby to nadzwyczajne gdyby nie to co stało się następnie. Mianowicie chciałem, jak zazwyczaj kupić bilet w automacie, ale ten, jak się okazuje, nie pozwala kupić biletu na pociąg, który rozkładowo już przyjechał, poszedłem więc do kasy i poczekawszy chwile w kolejce, chciałem kupić bilet, tyle że problem był taki, że kasa nie chciała go wydrukować, ...