Przejdź do głównej zawartości

Cotygodniówka #6

Ostatnio skumałem się znowu z Cir, ziomkiem poznanym na zesłorocznym wyjeździe, dał mi On cynk o paru blogach. Teraz, przez kilka ostatnich dni, większość czasu siedzę i czytam. Głównie "totylkoteoria", gdzie pojawia się wiele ciekawych artykułuw traktujących o nauce i tematach pokrewnych.
Pamiętam jakby to było wczoraj, gdy z Cir rozmawialiśmy o kolejnym organizowanym spotkaniu, było to parę miesięcy temu, a tu się okazuje, że już w tą sobotę się szykuje omawiane spotkanie. Jak ten czas szybko minął. Z jednej strony dobrze, bo nie mogę się doczekać, a z drugiej smutnie, że życie tak szybko mija, a nasza pamięć zawodzi i zapominamy większość z tego co przeżyliśmy. Dobrze, że mamy możliwości technologiczne by uwieczniać chwilę, np. Ja z większości wyjazdów nagrywam filmiki, tak by upamiętnić te chwile :).
Co prawda z poprzedniego spotkania z Cir i jego kompanami filmiku jeszcze nie zmontowałem (na początku wykręcałem się brakiem pomysłu, a później zapomniałem), jednak Cir podstunął pomysł żeby jeszcze nagrać tegoroczne spotkanie i zmontować wszystko razem :)
Skoro już Cir pociągnął mnie tak do odwiedzenia go, to jeszcze naciąga mnie na wyjazd na Pyrkon , na co oczywiście mam nadzieję znaleźć czas i pieniądze.

W tygodniu miałem też parę (konkretnie dwie, w jeden dzień) rozmów o pracę, i teraz czekam na kontakt. W końcu skoro ma się już prawko, to trza teraz zarobić i kupić samochód, więc może uda się gdzieś popracować w czasie oczekiwania na telefon z firmy, w której miałem staż.

E-mail miał też próby i nagrania w tym tygodniu, i z tego co się dowiedziałem to nie idzie mu najgożej, co mnie osobiście bardzo cieszy :)

W niedzielę umówiłem się na spotkanie z Aka, więc też mam nadzieję będzie fajnie, może będę miał lepszy humor niż na poprzednim spotkaniu. Jeszcze powinienem do szkoły zaocznej zrobić zadanie, coby w sobotę przed wyjazdem zajrzeć do szkoły i oddać zadanko, może wtedy będę jakoś usprawidliwiony, że olewam szkołę by spotkać się z przyjacielem :D


Tyle na dziś, miłego dnia :)


P.S.
Sil ostatnio znalazłe ciekawe filmiki polotażowe do nowych kreskówek:



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Codzieńka #22 - Ikonki wideo

Witojcie. Jak tam życie? :) Moje życie jest w porząsiu, jak na razie, Sis, we wtorek pojechała do Belgii, drugiego dnia w nowej pracy wysłali ją na szkolenie, na jakieś 2 weeki. Ja z kolei łażę do szkoły zacieśniając więzy z ludźmi z klasy i spamując, jako jedyny postujący, linkami edukacyjnymi na naszej grupie na FB. Z razji, że Sis przed wyjazdem zrobiła cały garnek kurczaka z sosem, to wcinam codziennie po trochu, dodając ryż lub makaron. Efektem jest oszczędność pieniędzy, bo stworzyć coś smacznego można z tego co jest. W środę miałem wolne (taki plan), więc nudziłem się, a że PPsy dodała nowy podcast, to przesłuchałem sobie, znajdując parę rzeczy, na które powinno się zwrócić uwagę. I tak przykładowo mamy pytania, które myślę powinniśmy sobie zadawać każdego dnia (taki codzienny rytuał, jak ścielenie łóżka, przynajmniej u niektórych): Czy podziwiam piękno wschodzącego słońca każdego ranka i jego zachód każdego wieczoru? Czy cieszę się, gdy ktoś się do mnie uśmiecha i mnie...

Znajdźki #5

Dziś będzie zdecydowana przewaga artykułów, więc "dzieci technologii", które nie lubią czytać, nie będą zadowolone. Sam zresztą odzwyczaiłem się od czytania, ale jedziemy: Noworoczne postanowienia grafika, ale mogą też wyciągnąć coś z tego, ci którzy nie praktykują tego fachu: Postanowienia grafika Kto nie lubi uszczknąć sobie dodatkowo trochę forsy? Dla tych przedsiębiorczych :) Cashback w mBanku Bardziej "lajfstajlowo", czyli o tym jak być zadowolonym z siebie i życia (przynajmniej w teorii): Płać najpierw sobie  Dobranoc.

Codźieńka #5 - Kaloryfer ;)

Witajcie w ten piękny poniedziałkowy dzień. Żartuję. Poniedziałki nie są piękne prawda? Ja do Wrocławia trafiłem wczoraj, około 19, powróciwszy z weekendu w rodzinnym mieście. Wyjechałem późno, bo jak dowiedziałem się od siostry tramwaje i autobusy nie jeżdzą, w tę Niedzielę z powodu jakiegoś pochodu czy coś. Był to, jak się przed chwilą dowiedziałem, pochód poprzedzający wydarzenie "mianowania Wrocławia" na Europejską Stolicę Kultury 2016 . Pociąg miałem mieć o 18:44, ale się trochę spóźniłem (jakieś 2 minuty). Szczęśliwie okazało się, że ów pociąg jest spóźniony 15 minut (śpiesząc do dworca miałem nadzieję na 5 minut), i nie byłoby to nadzwyczajne gdyby nie to co stało się następnie. Mianowicie chciałem, jak zazwyczaj kupić bilet w automacie, ale ten, jak się okazuje, nie pozwala kupić biletu na pociąg, który rozkładowo już przyjechał, poszedłem więc do kasy i poczekawszy chwile w kolejce, chciałem kupić bilet, tyle że problem był taki, że kasa nie chciała go wydrukować, ...