Przejdź do głównej zawartości

Codzieńka #14.2

Co w ostatnich dniach?
Powrót do MR i próba nauki na poprawki, co się średnio udaje. Potrzebuję zdać tylko analizę matematyczną i algebrę by wejść jakoś w okres "drugosemestrowy". Choć i tak nie zostaje na tym kierunku, to zdać by się przydało.

Gdy w środę, z siostrą, wróciliśmy do MR, dowiedziałem się, że w oponie rowerowej nie mam powietrza, przez co gdy Gaba zadzwonił wczoraj, to musiałem iść do niego na piechotę, by nagrać jedną scenkę. Gaba, gdy u niego byłem, wyglądał na zadowolonego bo odpisał mu Chwytak, który co prawda nie przystał na propozycję nagrywania czegoś razem, ale udzielił kilku rad, jeśli chodzi o oprogramowanie i Youtube.

Z Kubą rozmawialiśmy prawie codziennie, wieczorami, od kiedy przyjechałem. Trochę się "uzależnił" bo od kiedy pobrałem mu pierwszy plik "apk", i przesłałem przez GG, teraz tylko prosi o kolejne. Wczoraj w rozmowie, napisał, że się nudzi, więc chciałem posiedzenie zakończyć (no bo jak się nudzi), na co stanowczo się nie zgodził. Pisałem też z Zaj. w środę na Torchacie, bo uważa, że GG zbyt łatwe do podsłuchania.

Dziś niestety nie byłem na treningu z klubem, trochę zaspałem, trochę mi się nie chciało, może sam pobiegam dziś.

Dziś spróbuję się zacząć uczyć tak "by hard", zobaczymy co z tego wyjdzie.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Codzieńka #22 - Ikonki wideo

Witojcie. Jak tam życie? :) Moje życie jest w porząsiu, jak na razie, Sis, we wtorek pojechała do Belgii, drugiego dnia w nowej pracy wysłali ją na szkolenie, na jakieś 2 weeki. Ja z kolei łażę do szkoły zacieśniając więzy z ludźmi z klasy i spamując, jako jedyny postujący, linkami edukacyjnymi na naszej grupie na FB. Z razji, że Sis przed wyjazdem zrobiła cały garnek kurczaka z sosem, to wcinam codziennie po trochu, dodając ryż lub makaron. Efektem jest oszczędność pieniędzy, bo stworzyć coś smacznego można z tego co jest. W środę miałem wolne (taki plan), więc nudziłem się, a że PPsy dodała nowy podcast, to przesłuchałem sobie, znajdując parę rzeczy, na które powinno się zwrócić uwagę. I tak przykładowo mamy pytania, które myślę powinniśmy sobie zadawać każdego dnia (taki codzienny rytuał, jak ścielenie łóżka, przynajmniej u niektórych): Czy podziwiam piękno wschodzącego słońca każdego ranka i jego zachód każdego wieczoru? Czy cieszę się, gdy ktoś się do mnie uśmiecha i mnie...

Znajdźki #5

Dziś będzie zdecydowana przewaga artykułów, więc "dzieci technologii", które nie lubią czytać, nie będą zadowolone. Sam zresztą odzwyczaiłem się od czytania, ale jedziemy: Noworoczne postanowienia grafika, ale mogą też wyciągnąć coś z tego, ci którzy nie praktykują tego fachu: Postanowienia grafika Kto nie lubi uszczknąć sobie dodatkowo trochę forsy? Dla tych przedsiębiorczych :) Cashback w mBanku Bardziej "lajfstajlowo", czyli o tym jak być zadowolonym z siebie i życia (przynajmniej w teorii): Płać najpierw sobie  Dobranoc.

Codźieńka #5 - Kaloryfer ;)

Witajcie w ten piękny poniedziałkowy dzień. Żartuję. Poniedziałki nie są piękne prawda? Ja do Wrocławia trafiłem wczoraj, około 19, powróciwszy z weekendu w rodzinnym mieście. Wyjechałem późno, bo jak dowiedziałem się od siostry tramwaje i autobusy nie jeżdzą, w tę Niedzielę z powodu jakiegoś pochodu czy coś. Był to, jak się przed chwilą dowiedziałem, pochód poprzedzający wydarzenie "mianowania Wrocławia" na Europejską Stolicę Kultury 2016 . Pociąg miałem mieć o 18:44, ale się trochę spóźniłem (jakieś 2 minuty). Szczęśliwie okazało się, że ów pociąg jest spóźniony 15 minut (śpiesząc do dworca miałem nadzieję na 5 minut), i nie byłoby to nadzwyczajne gdyby nie to co stało się następnie. Mianowicie chciałem, jak zazwyczaj kupić bilet w automacie, ale ten, jak się okazuje, nie pozwala kupić biletu na pociąg, który rozkładowo już przyjechał, poszedłem więc do kasy i poczekawszy chwile w kolejce, chciałem kupić bilet, tyle że problem był taki, że kasa nie chciała go wydrukować, ...