Przejdź do głównej zawartości

Codzieńka #10 - po prostu Geek :)

Witojcie :D
Wróciłem właśnie z "Mewy", gdzie zamówiłem placki ziemniaczane z, ciekawy pomysł, sosem czosnkowym. Dań dostępnych o tej godzinie w menu nie było zbyt wiele. Ja sam bym nie wpadł chyba na pomysł placków ziemniaczanych z "sosem do kebaba" (tam po raz pierwszy się z nim spotkałem). Nie zapłaciłem dużo bo ponad 5 zł.

Dziś była też poprawa z etyki w biznesie , na którą spróbowawszy się pouczyć kilka razy, dałem sobie spokój (choć mam prawie wszystkie zdjęcia tego co było na wykładach), tak samo jak z rysunkiem złożeniowym na grafikę inżynierską, który chciałem oddać/ skonsultować na dzisiejszych konsultacjach (bo o ile mnie pamięć nie myli to dziś pan Z ma konsultacje). Etyki, jak się pewnie domyślacie, nie zaliczyłem. - "Dramat" - jak określiła to wykładowczynie, przeglądając szybko poprawy.

Wczoraj nadrobiłem wizytę u Izy i Gaba, bo w sobotę się nie wyrobiłem do nich na 19 (wcześniej im nie pasowało), i o 19 pisałem jeszcze z Kubą na gg (przekonywał mnie bym szepnął coś do Zajax'a by nie wyjeżdżał jeszcze w marcu co, powiedziałem, że przy okazji nie omieszkam  zrobić). Zaciągneli mnie, jeszcze przed wizytą u Izy (miałem wbić od razu po kościele, gdzie ostatnio się spóźniam po korkach z matmy), do dziadka, choć w sobotę już go odwiedzałem, przez co troszkę się spóźniłem do Izy i Gaba, ale co tam. Gab grał na kompie w jakieś MMORPG (pamiętam te czasy gdy godzinami grałem w tego typu gry, Metin2 rządził, kiedyś do tego wrócę), nie pamiętam teraz nazwy. Posiedziałem godzinkę i Izy rozmawiając z nią o pracy i popędziłem do domciu, by dzielnie przemierzać niezmierzony ocean informacji. Wieczorem, przed 20 byłem już z powrotem na przystanku Dworzec Główny, we Wrocławiu, czekając na autobus linii K.

Dziś po poprawie z etyki był ostatni wykład z analizy matematycznej... i był bardzo fajny, choć nie rozumiałem większości rzeczy (bo się nie uczę), to było tam np. "obracanie trapezu krzywoliniowego, wokół osi OX lub OY", co przywiodło mi na myśl Blendera. Pomyślałem, że pewnie właśnie takie wzory są w krzywych w Blenderze zaimplementowane, pomyślałem też, że fajnie by było stworzyć takie program, lub podobny...

Następnie, wyrwawszy się z uczelni, popędziłem na autobus, zbierając po drodze kolejną gazetkę reklamującą "Darmową naukę w Blue" (myślałem o studium grafiki komputerowej w "Promocii", też darmowym), w autobusie, na który swoje się naczekałem, poczułem wibracje mojego "Przyjaciela", lecz nie zdążyłem odebrać, więc oddzwoniłem zaraz do siostry. Powiedziała mi, że rozładował jej się laptop a nie ma zasilacza (za pierwszym razem jak to mówiła to nie dosłyszałem) , więc chciała żebym jej sprawdził pociągi do Wrocławia, ale najpierw poszedł na obiad do "Mewy".

Po przyjściu do domu, akurat chyba zadzwoniła siostra bo, siedząc już przy "Elicie" i patrząc na telefon, zauważyłem, że minutę temu dzwoniła, znowu oddzwaniałem nie usłyszawszy telefonu, bo zapominam go "odciszyć".

Jeszcze mała wizyta na oGame (Grabarz wczoraj w nocy pisał, że "już nie chce nam się grać", ale ja dalej dbam o konto, nawet przyjemne patrzeć jak me imperium się rozrasta, zresztą to gra dzieciństwa, tak jak Plemiona) i na Plemionach (na trzech światach, ostatnio Kuba wciągnął mnie na nowy) by zadbać o konta, i można brać się do "nauki" i rysowania na grafikę, ale najpierw post :) .

 Od Gaba jeszcze słyszałem jaka gra, w którą aktualnie grał, jest przemyślana, że on z kolegą właśnie myśleli o podobnym systemie walki w swojej grze (bo planują kiedyś wydać).


Miłego dnia.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Cotygodniówka #9

Witajcie, chodźcie, rozsiądzcie się. Miejsca wystarczy dla każdego :) Opowiem Wam dziś o mych ostatnich przeżyciach. W minionym czasie, czyli w ciągu ostanich 18 dni od poprzedniego wpisu, działo się trochę pomniejszych rzeczy. Mianowicie znowu zająłem się martwieniem o to czy Aka na pewno mnie lubi, i próbowałem załatwić z nim spotkanie, ostatecznie w ten weekend, w sobotę, miał mi potwierdzić chęć i kiedy dokładnie chce się spotkać w niedzielę, niestety nie odpisywał, a po napisaniu do niego (po uprzednim omówieniu tego z Cifem) dostałem informacje, żebym wybaczył, ale właśnie został poinformowany przez rodziców, że jedzie nad morze. Był wkurzony, że dowiaduje się ostatni, w dzień przed wyjazdem (jak podobno zawsze). Oczywiście na początku byłem sceptyczny co do tej informacji, mogła to być wymówka. Wszystko potwierdziło się jednak wczoraj, gdy, zdawał nam relacje z podróży na bieżąco i wysłał kilka zdjęć. Nawet sam do mnie napisał, żeby pogadać, bo podróż się dłużyła :). Wcześnie...

Znajdźki #20 - Jedziemy dalej

Znacie już Włodka? Nie? Koniecznie powinniście go poznać: Na Gałęzi też parę wartościowych słów wydukał: Odkryć jakąś nową melodyję nie zaszkodzi: Komuś brak inspiracji? Proszę bardzo. Nie nie musicie dziękować. Mało, ale wartościowo, jak dla mnie. Trzymta się, i Wesołych i zdrowych Świąt, dla tych co przegapili życzenia.

Znajdźki #5

Dziś będzie zdecydowana przewaga artykułów, więc "dzieci technologii", które nie lubią czytać, nie będą zadowolone. Sam zresztą odzwyczaiłem się od czytania, ale jedziemy: Noworoczne postanowienia grafika, ale mogą też wyciągnąć coś z tego, ci którzy nie praktykują tego fachu: Postanowienia grafika Kto nie lubi uszczknąć sobie dodatkowo trochę forsy? Dla tych przedsiębiorczych :) Cashback w mBanku Bardziej "lajfstajlowo", czyli o tym jak być zadowolonym z siebie i życia (przynajmniej w teorii): Płać najpierw sobie  Dobranoc.