Dziś wstałem rano, ale zjadłszy nie poszedłem od razu na stadion (jak się okazało dziś nie ma treningu z klubem), tylko zwlekałem grając w Crysis'a. Chciałem iść do Izy, ale skończyło się na tym, że pojechałem do dziadka, potem spotkałem się na chwilę z siostrą. Do banku poszedłem z Edkiem, który potem wziął rower i, rozdzieliwszy się ze mną, pojechał. Do dziadka, ja po drodze zadzwoniłem do Gaba, ale że nie mogłem przyjść, ruszyłem za Edkiem, okazało się, że jego dziadka nie ma.
Pojechaliśmy do Nettto, ja kupiłem, z braku pomysłów, krakersy a Edek kupił trochę "słodyczaków". Pogadaliśmy chwilę przed sklepem, a ja ruszyłem do domciu. Czas upłynął na serfowaniu po necie i próbach oglądania filmu z mamą (internet zbyt wolny), aż do 18 kiedy to z Kubą spotkaliśmy się na GG, a o 19 kiedy to chciałem odwiedzić Gaba, byłem wciągnięty w rozmowę na GG, więc odwołałem wizytę u Gaba i dałem znać, że będę może jutro.
I teraz jestem tu, nie uczyłem się ani algebry, ani analizy, ani nawet technologi web. Nic się nie uczyłem tak jak chciałem. I teraz jestem tu...i idę spać zaraz, bo oczy pieką, a zmęczenie daje się we znaki.
Dobrej nocy :)
Pojechaliśmy do Nettto, ja kupiłem, z braku pomysłów, krakersy a Edek kupił trochę "słodyczaków". Pogadaliśmy chwilę przed sklepem, a ja ruszyłem do domciu. Czas upłynął na serfowaniu po necie i próbach oglądania filmu z mamą (internet zbyt wolny), aż do 18 kiedy to z Kubą spotkaliśmy się na GG, a o 19 kiedy to chciałem odwiedzić Gaba, byłem wciągnięty w rozmowę na GG, więc odwołałem wizytę u Gaba i dałem znać, że będę może jutro.
I teraz jestem tu, nie uczyłem się ani algebry, ani analizy, ani nawet technologi web. Nic się nie uczyłem tak jak chciałem. I teraz jestem tu...i idę spać zaraz, bo oczy pieką, a zmęczenie daje się we znaki.
Komentarze
Prześlij komentarz